Siła zawsze fascynowała kobiety zwłaszcza w patriarchacie, który je tej siły pozbawiał. Często szukałyśmy jej na zewnątrz, zapominając o tym, że to droga donikąd; że prawdziwą moc i siłę, taką na której można naprawdę się oprzeć, można znaleźć tylko w sobie..
Czułyśmy, że dobrze jest być silną osobą. Wiedziałyśmy, że większość z nas tego pragnie, a świat nagradza.
Tylko co to znaczy? Bo nie o siłę fizyczną przecież chodzi, przynajmniej nie tylko.
Projekt Marty Frej
#jestemsilnabo trochę przybliża do odpowiedzi na to pytanie.
Gdy Marta Frej, znana artystka i feministka zadała mi to słynne już pytanie i poprosiła bym je dokończyła – Jestem silna, bo …, w pierwszej chwili nie wiedziałam co mam odpowiedzieć.
Wiele rzeczy sprawia, że czuję się silna, tak jak wiele rzeczy potrafi dokonać tego, że czuję, że tej siły nie mam w sobie. Zatrzymałam się z tym pytaniem w sobie. Pozwoliłam, by wśliznęło się w każdą komórkę mojego ciała i umysłu i samo odszukało drogę do odpowiedzi.
Podczas pakowania kolejnego pudła z książkami (jestem w trakcie kolejnej przeprowadzki, ta odpowiedź przyszła i poczułam jak bardzo jest kluczowa i jak potrafi wymieść wszystkie te kruche niuanse chwil, w których czuję, że tej siły w sobie nie mam.
JESTEM SILNA, BO NIE BOJĘ SIĘ ZMIAN.
To jest mój klucz, moja droga, mój rozwój, moja mądrość. Nieustanna zmiana. Bycie w DRODZE. Poszukiwanie i odnajdywanie. Znajdowanie i gubienie. Pasja rozwoju. Pasja wgłębiania się do wewnątrz. Nieustanne poszerzanie swojej świadomości, która jest niczym bezkresny ocean, który ja postrzegam jako małą kroplę.
Nieustanna zmiana. Miejsc, zdarzeń, punktów widzenia, perspektyw, historii, czasami ludzi chociaż z ludźmi rozstawać się jest mi zawsze trudno. Naprawdę muszą się napracować bym chciała powiedzieć – basta!
JESTEM SILNA, BO ... to projekt Marta Frej, w którym zakochałam się od razu. Trochę to trwało zanim napisałam do Marty, że chcę/pragnę/marzę zrobić wraz z nią warsztat dla kobiet, które w przyjaznym dla nich miejscu będą mogły odkryć siłę w sobie, a może już odkryły i chcą się tym podzielić.
Marzenia mają to do siebie, że lubią się spełniać. Marzenia marzą o spełnianiu się! Tylko my czasami im to utrudniamy. Mojemu uścieliłam drogę różami, ukochałam je, zaprosiłam do swojej przestrzeni i przyszło przynosząc mi w darze ten warsztat.
JESTEM SILNA, BO…
Zapraszam Was do udziału w tym grudniowym wyjeździe i do wspólnego szukania odpowiedzi na to pytanie . Wraz z Martą chciałybyśmy wspólnie z Wami poszukać źródła siły w nas samych, w energii grupy i we wzajemnych relacjach, a nasze poszukiwania opisać przy pomocy prostych środków artystycznych. Każda z uczestniczek będzie mogła zabrać ze sobą pracę, którą stworzy.