Spokojnie mogę napisać, że od czasu odkrycia przeze mnie ajurwedyjskiego automasażu ciała znanego pod nazwą Abhyanga, moje samopoczucie i jakość życia zdecydowanie poprawiły się.

Uwielbiam ten masaż, zwłaszcza w te jesienno-zimowe dni pełne niespokojnych wiatrów, wilgoci, ciemnych dni i chłodu przenikającego do szpiku kości, o których moje ciało mówi mi dużo szybciej niż spojrzenie na to co dzieje się za oknem.

Gdy tylko poczuję ziąb w kościach, niepokój w duszy i myślowe rozedrganie; zapalam świecę, kadzidełko i sięgam po olej sezamowy. Podgrzewam go delikatnie w pięknej japońskiej miseczce, którą mam specjalnie przeznaczoną dla niego. Ten ciepły olej powoli wmasowuję w całe ciało, zaczynając od rąk, głowy, kończąc na stopach. Jest to tak przyjemne, że dzień bez tego olejowania staje się dniem takim jakimś wybrakowanym i nie funkcjonuję w nim już tak dobrze jak po porannym masażu.

Abhyangę zawsze rozpoczynam od porządnego wymasowania dłoni. Gdy stają się one już przyjemnie ciepłe, masuję głowę, twarz, szyję by przejść do reszty siebie. To ciepło od olejku i dłoni powoli rozchodzi się po całym ciele. Czuję je w sobie, w każdej kości, komórce. Tak jakbym otoczyła siebie delikatną, nieprzepuszczalną, ciepłą mgiełką przez, którą nie przedostatnie się żadna wilgoć, wiatr, ziąb czy niesprzyjające okoliczności.

Dzięki temu masażowi czuję się rozkosznie dopieszczona, rozgrzana i taka zwarta w sobie.

Pozwalam temu ciepłemu olejowi przez kilka minut wchłaniać się w skórę, a potem biorę krótki prysznic. Używam delikatnego i ekologicznego żelu do mycia takiego, który pozwoli części tego oleju pozostać na cały dzień.

Jeszcze tylko kilka kropelek olejku różanego, przywiezionego z Indii i wymantrowanego przez Elę i już mogę wejść w dzień ze spokojem i wdzięcznością nie przejmując się warunkami zewnętrznymi.

Automasaż Abhyanga jest masażem ajurwedyjskim. Pochodzi z Indii i tam naprawdę olbrzymia część ludzi robi go sobie każdego poranka.

Przynosi olbrzymie korzyści na poziomie ciała, umysłu, duszy.

  • wytwarza warstwę ochronną na ciele, która chroni przed różnymi patogenami: bakteriami, wirusami i promieniowaniem,
  • rozgrzewa skórę, mięśnie, kości i jest idealny na wietrzne, wilgotne i chłodne dni,
  • przywraca młodość,
  • zapobiega zwyrodnieniom stawów,
  • działa poprzez łagodzenie dwóch głównych systemów: nerwowego i hormonalnego,
  • podnosi metabolizm komórek,
  • eliminuje toksyny,
  • odmładza i nawilża skórę,
  • podnosi jakoś życia,
  • wzmacnia mięśnie, kości, stawy, nerwy,
  • zapobiega sztywnieniu mięśni i stawów,
  • harmonizuje nas wewnętrznie,
  • relaksuje,
  • ma działanie przeciwbólowe,
  • ma działanie przeciwreumatyczne,
  • podnosi odporność.

Do masażu można używać różnych olei, ale dla mnie sezamowy jest najlepszy.

I UWAGA! 27 listopada 2020 organizujemy warsztat on-line podczas, którego będziecie mogli dowiedzieć się wszystkiego na temat tego masażu czyli:
– czym jest automasaż Abhyanga,
– jak się masować,
– jakich i kiedy olejów używać,
– wskazania i korzyści,
– jakie oleje są odpowiednie na dla pór roku.

Zapraszam do udziału. Link do wydarzenia: https://alcha.pl/automasaz-abhyanga-2/

Tekst: Alicja Maria Chlasta
Photo by William Farlow on Unsplash

ZAPISZ SIĘ NA NASZ NEWSLETTER ❤

Zapisz się do naszego newslettera i zawsze bądź na bieżąco!

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych (imię, adres email) przez Alcha Ośrodek Rozwoju Osobistego w celu marketingowym. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Mam prawo cofnięcia zgody w dowolnym momencie. Mam prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia oraz ograniczenia przetwarzania. Dane osobowe na stronie internetowej przetwarzane są zgodnie z polityką prywatności.